REKLAMA

czwartek, 6 grudnia 2018

Święta w ATmatix

Jak co roku, z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia obniżamy ceny abonamentów Premium - tym razem nawet o 30%. Promocja będzie trwać tylko do końca tego roku.





Szczegóły i porównanie funkcjonalności dostępnych w wersji bezpłatnej i Premium znajdują się na naszej stronie z cennikiem.


Typ abonamentu (okres ważności)Cena całkowitaDodatkowe korzyści
Abonament PREMIUM 30 dni 
Promocja Świąteczna
29 PLN

  23 PLN

Mniej o 
6 PLN
Abonament PREMIUM 90 dni 
Promocja Świąteczna
78 PLN

  59 PLN

Mniej o 
19 PLN
Abonament PREMIUM 180 dni 
Promocja Świąteczna
138 PLN

  97 PLN

Mniej o 
41 PLN

Po okresie promocji wszystkie ceny powrócą do poprzedniego stanu.

Dokładny opis funkcjonalności naszej aplikacji znajduje się na stronie Pomoc. Przypominam również, że po rejestracji nowego konta zapewniamy 15 dni bezpłatnego dostępu PREMIUM w ramach okresu próbnego. Rejestracja nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem, nie wymagamy żadnych danych poza adresem e-mail, a przedłużenie dostępu jest dobrowolne.


Życzymy Wesołych Świąt i samych sukcesów giełdowych w nadchodzącym roku.




Etykiety: , , , ,

niedziela, 2 grudnia 2018

Analiza techniczna indeksów WIG - 2.XII.2018

Kolejny miesiąc za nami, wracamy zatem do przeglądu na głównych indeksach warszawskiego parkietu pod kątem analizy technicznej, a przede wszystkim analizy formacji cenowych. Nie wiem jak to się dzieje, ale od pewnego czasu najciekawsze rzeczy na indeksach GPW dzieją się na przełomie miesięcy - zwykle gdy przychodzi pora na publikację naszego przeglądu technicznego. Albo jest to albo uformowanie dołka, albo zbliżenie się indeksu do ważnego poziomu. I bardzo dobrze - mamy o czym pisać.

Gwoli ścisłości, ostatnio ta prawidłowość została trochę zaburzona, bo ostatni istotny dołek został uformowany w połowie listopada, i to na wszystkich trzech głównych indeksach. Ale z drugiej strony w tym momencie znajdują się one w dosyć newralgicznych miejscach. Przejdźmy zatem do konkretów.

WIG20 - nowa nadzieja

Indeks naszych blue chipów znowu znajduje się blisko poziomu 2300 pkt. Koniec października i początek zeszłego miesiąca na pewno rozbudził wyobraźnię byków, bo WIG20 zyskał wtedy 200 pkt., a więc prawie 10%, w stosunkowo krótkim czasie. Poziom 2300 pkt. okazał się wtedy zaporą nie do przejścia i na moment znowu zawitaliśmy na 2140 pkt., a więc na poziomie który parę razy okazał się wsparciem (ostatni raz w pierwszej połowie października). Indeks w dół ciągnęły m.in. banki - głównie z powodu afery dotyczącej Komisji Nadzoru Finansowego.

Nasza uwaga z poprzedniego przeglądu okazała się tylko częściowo trafna.
Na pewno retest wsparcia 2080 - 2100 od góry, o ile do niego dojdzie, będzie poważnym testem możliwości obozu byków. 
Do rewizyty obszaru 2080 - 2100 nie doszło, choć osobiście na nią liczyłem (podwójne uklepanie dna na dużych obrotach to byłby dobry prognostyk). Odbicie od poziomu 2140 - 2150 jest więc jakby prawym ramieniem formacji oRGR, której ATmatix jednak nie wykrył, ponieważ układ dołka i szczytów nie pasuje zbytnio do naszego wzorca (zbyt niesymetryczny, szczyty pomiędzy hipotetycznym lewym ramieniem i głową oraz między głową a domniemanym prawym ramieniem leżą zbyt daleko od siebie).

Opór

Tak czy inaczej, hipoteza z naszego poprzedniego artykułu, że to poziom 2097 może się okazać "tym właściwym dołkiem", a nie 2000 pkt., została na razie podtrzymana. Perspektywy techniczne nie są złe, ale należy z werwą pokonać poziom 2300 i zmierzyć się z bliskim oporem na 2340 - już raz ten poziom został przebity, co okazało się w rezultacie pułapką i wzrost został zatrzymany w okolicach 2400. Obyśmy mieli okazję chociaż do retestu tego obszaru, z perspektywami nawet na wyjście nieco wyżej.

Szybki wzrost

Gdyby jednak - a pamiętajmy o zawirowaniach związanych z aferą KNF oraz wpływie rynków w USA na nasz parkiet - jeżeli byki byłyby zmuszone do odwrotu, to tradycyjnie liczyłbym na grę "od bandy do bandy", czyli wsparcie na poziomie 2140, a następnie w okolicach 2100 - to są dosyć oczywiste strefy, które ratowały rynek w ostatnim czasie.


MWIG40 - coś drgnęło

W poprzednim przeglądzie technicznym pokazaliśmy zanegowanie formacji podwójnego dna. Byki nie miały nawet szansy przetestować poziomu wybicia z tamtej formacji, tj. ok. 4200 pkt. Trzeba było dołka szukać jeszcze niżej i przez ostatni miesiąc uformowane zostało nowe podwójne dno. Co prawda ATmatix sygnalizował jako target dużo niższe poziomy niż 3760, ale z poziomami docelowymi nierozerwalnie jest związane prawdopodobieństwo ich osiągnięcia, które w tym przypadku wynosiło jedynie 50%, i takie szanse ATmatix zawsze prezentuje. W jaki sposób to działa - można przeczytać w artykule o wyznaczaniu statystycznych poziomów docelowych.

Podwójne dno

To nowe podwójne dno daje pewne nadzieje, w końcu mamy już grudzień, czyli miesiąc kojarzony na giełdach z rajdem św. Mikołaja. O tym czy to skojarzenie jest słuszne nie będę przesądzał, bo wymagałoby to przeprowadzenia pewnej analizy statystycznej, a bez takiego podparcia się danymi jest to czysta spekulacja. Tak czy inaczej obecnie indeks znajduje się przy poziomie wybicia i zapewne w najbliższym tygodniu rynek zdecyduje, czy zostanie on pokonany, czy dojdzie znów do kolejnego zwrotu na południe. Na pewno wybicie w górę polepszyłoby techniczne perspektywy i dałoby bykom chwilę oddechu.


Podwójne dno

Nadal z tyłu głowy musimy mieć długoterminowy trend panujący na spółkach średnich, a ten od dłuższego czasu jest niezagrożony. Pamiętajmy jednak, że każdy trend kiedyś się kończy. Wstępnym zwiastunem jego zmiany powinno być przebicie linii trendu - najlepiej obserwować ją na wykresie tygodniowym.

MWIG40 - interwał tygodniowy


SWIG80 - tradycyjnie najsłabszy, ale z perspektywami

W poprzednim artykule pokazaliśmy wykres tygodniowy, na którym oznaczona była odwrócona chorągiewka. Jej teoretycznym targetem były okolice 10 500 pkt. Do tego poziomu indeks małych spółek nie dotarł, choć było naprawdę blisko.

SWIG80 - interwał tygodniowy

Krótkoterminowo coś drgnęło, bo przebita została 2,5 miesięczna linia trendu spadkowego. Czy to coś oznacza - niestety w tym momencie sytuacja nie jest jasna.

Trend spadkowy

Poprzednio pokazaliśmy również układ, który można interpretować na dwa sposoby. Jeśli uznamy to za rozszerzający się klin, to przebicie minimum może oznaczać, że to nie koniec kłopotów.

Rozszerzający się klin zniżkujący

Jednak, gdy popatrzymy na ten układ pod nieco innym kątem, to widać tam zniżkujący kanał, w którym doszło do wybicia w górę, a ruch w dół może być jedynie ruchem powrotnym - nieco mylącym, bo doszło do pogłębienia ostatniego dołka. Widać, jak górne ograniczenie formacji, oznaczone kolorem zielonym, "przyciągnęło" indeks ku sobie.

Kanał zniżkujący


Jak widać te sygnały są mocno niejednoznaczne. Wydaje mi się jednak, że jeśli na spółkach średnich sytuacja się polepszy, to mogą za sobą pociągnąć również walory należące do SWIG80.

Indeksy sektorowe

Dawno nie było nic o branżach, więc tym razem wrzucam kilka formacji do przemyśleń - tutaj tradycyjnie "no comment". Pełna lista formacji dla indeksów sektorowych wraz z historycznymi statystykami i szacunkami prawdopodobieństwa wybicia w określonym kierunku lub osiągnięcia targetów - oczywiście tylko na ATmatix.









Etykiety: , , , , , , , , , , , , , , ,

poniedziałek, 5 listopada 2018

Analiza techniczna indeksów WIG - 5.XI.2018

W październiku wydarzyło się sporo ciekawych rzeczy, zatem najwyższy czas na przegląd indeksów GPW pod kątem analizy technicznej. Rynek niestety kontynuował osuwanie i indeksy znalazły się znów znacznie niżej.

WIG20

Poziom 2200 pkt., który wskazywałem uprzednio jako test sentymentu na rynku, niestety został pokonany i indeks szybko znalazł się w pobliżu kluczowego wsparcia w okolicach 2097 pkt. Wsparcie to zostało nawet przełamane zamknięciem poniżej tego poziomu, jednak kilka ostatnich, mocnych sesji w wykonaniu popytu pokazało, że byki tak łatwo nie złożą broni, choć nie stało się to przy jakichś nadzwyczajnych obrotach. Trudno się oprzeć wrażeniu, że odbicie ma jedynie korekcyjny charakter, bo przełamanie tego wsparcia było sygnałem jednoznacznie negatywnym. Po dobrym wrażeniu, które powstało po pokonaniu oporu 2340 pkt. w sierpniu, nie ma w zasadzie śladu, zatem optykę należałoby zmienić na niedźwiedzią. Mimo to spróbuję przedstawić powody, dla których obszar 2080 - 2100 wg mnie ma szansę się obronić.



Na początek kilka słów o formacji RGR na WIG20, o której pisałem w poprzednim artykule. Układ ten został oczywiście zauważony przez graczy i wielu analityków również zwracało na niego uwagę. Rynek zatem podjął tę grę, ale przede wszystkim była ona podyktowana tym, co się działo na indeksach w USA. Głębsze cofnięcie, którego byliśmy świadkami, swoim charakterem przypomina to co się wydarzyło na początku tego roku - skala cofnięcia indeksu S&P 500 jest podobna, a więc mamy do czynienia z tzw. korektą pędzącą. Póki co dalsze spadki zostały zatrzymane. Na razie nie można mówić z całą pewnością o odwróceniu trendu wzrostowego, choć na pewno przebicie 200-sesyjnej średniej kroczącej na S&P500 jest pewnym technicznym ostrzeżeniem.

Nasz rynek oczywiście musiał zareagować na takie spadki, podobnie jak inne giełdy europejskie i azjatyckie. Już od dłuższego czasu nasz indeks blue chipów reaguje alergicznie na najmniejsze cofnięcie za oceanem, a tamtejsze zwyżki są traktowane z pewnym niedowierzaniem i nie powodują - w naszym przypadku - pełnego odrobienia strat. Dość powiedzieć, że S&P 500 po cofnięciu z początku roku ustanowił nowy szczyt, a w przypadku WIG20 tak się niestety nie stało.

Wracając do formacji RGR na naszym indeksie - mówiąc wprost, nie jestem fanem formacji szczytowych, które nie są poprzedzone solidną zwyżką. To też wyjaśnia, dlaczego ATmatix nie wykrył tej formacji, choć jej kształt ma wszelkie cechy tego typu układu. Wszelkie oprócz jednej - nie jest poprzedzona wzrostem o co najmniej dwie wysokości formacji. Gdyby wzrost przed tą formacją startował z poziomu 2000 pkt, a nie z okolic 2100, wtedy nasze algorytmy oznaczyłyby i śledziły ten układ. Wybicie z takiej formacji miałoby teoretyczny zasięg mniej więcej na 2000 pkt.

Dlaczego zatem zdecydowaliśmy się na taki a nie inny parametr, określający minimalny wzrost przed formacją szczytu? Przeczytajmy co na temat tego typu formacji napisał Thomas Bulkowski:

Price must have something to reverse, so if the rise leading to the pattern is small, expect a small decline. [wyróżnienie moje]

Trudno się z tym nie zgodzić - jeśli formacja szczytu ma być początkiem jakiegoś odwrócenia trendu, nawet mającego charakter korekty (zakładając, że wzrost przed formacją RGR był takim mini-trendem wzrostowym w ramach korekty większego ruchu spadkowego, trwającego od początku roku), to jej zasięgu szukałbym właśnie w okolicach początku tej zwyżki, czyli na poziomie 2097, a nie 2000. Czy moje rozumowanie jest słuszne - czas pokaże. Na pewno warto śledzić to co się dzieje na giełdach za oceanem, bo w ostatnim czasie właśnie stamtąd przychodziły zagrożenia i impulsy do dalszej przeceny.
Na pewno retest wsparcia 2080 - 2100 od góry, o ile do niego dojdzie, będzie poważnym testem możliwości obozu byków. Obecnie znajdujemy się w dość ważnym miejscu, bo WIG20 w ramach ruchu powrotnego doskoczył znów do przełamanego poziomu 2200 pkt., które pełnić będzie teraz rolę oporu. Jego pokonanie może skłonić do odważniejszych ruchów zakupowych.



Gdyby podaż wygrała jednak to starcie, trzeba będzie się znów przyglądać półce niżej, tzn. poziomowi 2000 pkt. Ewentualne głębsze cofnięcie w USA nie pozostawi w zasadzie większego wyboru.

MWIG40

Spadkowa linia trendu nadal działa - tak w skrócie możne opisać to, co stało się w trakcie minionego miesiąca. Poprzednim razem pokazałem taką linię trendu na wykresie tygodniowym - jak widać linia ta znów zadziałała niemal idealnie.



Napisałem wtedy:
(...) trend malejący mimo tego odbicia ma się póki co dobrze i chyba powinniśmy spodziewać się jakiejś próby realizacji zysków.

Tak się oczywiście stało, choć spodziewałem się zatrzymania tej realizacji zysków na poziomie 3900 pkt. i uformowania podwójnego dna. Niestety do tego nie doszło (a raczej podwójne dno pojawiło się, lecz zostało zanegowane) i kolejna fala podaży sprowadziła indeks do poziomów widzianych ostatnio ponad dwa lata temu. Trudno zakwalifikować obserwowaną obecnie kontrę popytu inaczej niż jako ruch korekcyjny w stronę przełamanego wsparcia na 3900 pkt. Dopiero wyjście powyżej linii trendu spadkowego może w dłuższym terminie odwrócić losy indeksu.



SWIG80

W przypadku indeksu najmniejszych spółek spadków nie powstrzymało nawet potencjalne wsparcie na poziomie ok. 11 300 pkt. Jeśli ktoś śledzi naszą stronę na Facebooku, to wrzuciliśmy tam swego czasu wykres w skali tygodniowej, na którym zaznaczona była odwrócona chorągiewka. Teoretyczny zasięg tej formacji to ok. 10 500, czyli poziom dość bliski kolejnej półce, na której można szukać okazji do odbicia. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że statystyk odwróconych, spadkowych chorągiewek i flag ATmatix nie bada. Co więcej, zwykłe, wzrostowe flagi i chorągiewki są jednymi z najgorszych formacji na naszym rynku, jeśli chodzi o skuteczność osiągania teoretycznych poziomów docelowych.



Tak czy inaczej, póki co czytelnych sygnałów na odbicie niestety brak, choć aż prosi się o korektę choćby do przełamanego wsparcia na poziomie 11 300, a w wersji bardzo optymistycznej - w kierunku spadkowej linii trendu. Poniższa formacja zniżkującego klina pokazuje szansę na powrót do 11 300, ale jeśli zinterpretujemy ją nieco inaczej, jako rozszerzający się klin, to może być (choć nie musi) okazja do kolejnego zwrotu na południe.




Pamiętać trzeba, że niedźwiedzie mają jeszcze nieco miejsca do kolejnego poziomu wsparcia, zgodnie z tym co napisałem powyżej. Poszukiwanie dołka zatem nadal trwa i należy bacznie obserwować pojawiające się sygnały techniczne oraz formacje.



Etykiety: , , , , , , ,